Jak utrzymać porządek, gdy się szyje?

Jak utrzymać porządek

Prawda jest taka, że każda osoba, która zaczyna szyć, prędzej czy później zgromadzi ogromne ilość krawieckich akcesoriów. Nici w każdym kolorze tęczy, dziesiątki różnego rodzaju stopek, igły o każdym rozmiarze i zastosowaniu, stos materiałów – długo można wymieniać. Ja wiem, że teraz moda na zero waste, ale nie oszukujmy się – każda wizyta w pasmanterii albo sklepie z materiałami kończy się opróżnieniem całego portfela. I mimo, że bardzo staram się nie kupować nowych materiałów, to jednak czasem w niewiadomy sposób wychodzę ze sklepu z kilkunastoma nowymi nićmi albo igłami. Co z nimi potem robić, żeby dom nie przypominał składowiska śmieci? Jak utrzymać porządek przy takiej ilości szyciowych akcesoriów?

Jak utrzymać porządek?

Pierwszą rzecz, jaką należy zrobić to znaleźć jedno miejsce, w którym wszystko będziemy trzymać. Jeśli macie to szczęście, że posiadacie osobną pracownię krawiecką, to bardzo Wam zazdroszczę. Wtedy nie musicie tego miejsca szukać. Jeśli jednak jej nie posiadacie (tak jak ja), to przyda się Wam chociaż wolna półka czy szafka.

Kolejna rzecz, to organicznie rzeczy. Czy na prawdę potrzebujecie szpulki z resztką nici? Może warto ją zużyć przy kolejnej fastrydze. Tempe igły, które nie wyrzucacie „bo może kiedyś się jeszcze przydadzą?”. Nie przydadzą się – jedynie narobią więcej szkód, niż pożytku. Drobne ścinki materiałów? O ile nie przyjecie quiltu, to nigdy ich nie zużyjecie. Najlepiej pozbądźcie się tego przy pierwszej możliwej okazji.

Następna rzecz to poukładanie reszty. Podejrzewam, że macie w domu wiele różnych stopek do maszyny, igieł czy szpulek z nićmi. Może warto każde z nich włożyć do osobnego pudełeczka, żeby nie trzeba było szukać w całej krawieckiej szafce/półce?

Jak ja trzymam porządek?

Mam na szczęście za sobą wszystkie z powyższych trzech kroków. Po przeglądzie moich szyciowych skarbów doszłam do wniosku, ze w 90% przypadków korzystam z naprawdę niewielkiej ilości rzeczy i te postanowiłam włożyć do jednego pudełka. Reszta to głównie zapasowe sztuki, które czekają w osobnej szafce, gdy zapas z pudełka się skończy.

A tak wygląda moje pudełko. Kupiłam je za grosze w markecie budowlanym, ale sprawdza się idealnie. W kolejnych przegródkach trzymam:

– Nici
– Igły, szpulki i nawlekacz
– Różne stopki do maszyn
– Nożyczki, szpilki, pisak do materiałów, kreda i prujka

Pudełko ma rączkę, dzięki czemu jestem bardzo mobilna. Wystarczy w jedna rękę wziąć maszynę, w drugą pudełko i mogę przenosić mój szyciowy warsztat w każde miejsce w domu. Prawda, że poręczne i wygodne? I jaki porządek 🙂 Ale to nie jedyna metoda. Można też wykorzystać taką sukienkę do utrzymywania wszystkiego w jednym miejscu. Prawda, że piękna?

A jak Wy radzicie sobie z szyciowym bałaganem? Opiszcie koniecznie w komentarzach.

Wpis „Jak utrzymać porządek?” jest kolejnym o filozofii szycia. Inne znajdziecie tutaj.