Kopiec Kreta

kopiec kreta

Ostatnio, wraz z narzeczonym, odwiedziliśmy świetną kawiarenkę na rynku w Olkuszu. Akurat mieliśmy kilka minut, więc zdecydowaliśmy się na zjedzenie ciasta Kopiec Kreta. Nawet sobie nie wyobrażacie, ile lat już nie jadłam tego ciasta. Wystarczył jeden gryz i wróciły wspomnienia smaku z dzieciństwa. To przecież było jedno z pierwszych i zdecydowanie najpopularniejsze w Polsce ciasto z pudełka. Od razu postanowiłam, że muszę je odtworzyć, choć tym razem sama, a nie kupując gotowca. Poszukiwania przepisu, który spełniłby moje oczekiwania (bez żelfixów i niepotrzebnej chemii) skończyło się na połączeniu kilka przepisów i tak powstał ten, który możecie zobaczyć poniżej.

Kopiec Kreta

Składniki jadalne:

Na ciasto (wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową)

  • 200 g mąki pszennej tortowej
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 duże jajka
  • 150 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mleka

Na to, co idzie na ciasto:

  • 500 ml chłodnej śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 4 kostki gorzkiej czekolady
  • 4-5 niewielkich bananów
  • 1 cytryna

Składniki niejadalne:

  • Tortownica (okrągła o średnicy 25 cm lub kwadratowa o boku 23 cm)
  • Mikser
  • Papier do pieczenia
  • Miski do mieszania
  • Siteczko
  1. Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia i kakao, a później dokładnie mieszamy.
  2. Białka oddzielamy od żółtek.
  3. Masło ucieramy mikserem z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Kolejno dodajemy po jednym żółtku, cały czas miksując.
  4. Dodajemy powoli przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia oraz dolewamy mleko, cały czas miksując. Mieszamy, aż masa będzie gładka.
  5. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z resztą ciasta.
  6. Całość przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
  7. Pieczemy przez około 45 minut aż do suchego patyczka w piekarniku rozgrzanym do 180C (góra dół).
  8. Czekamy, aż ciasto ostygnie.
  9. W międzyczasie rozpuszczamy żelatynę w pół szklanki ciepłej (ale nie wrzącej!) wody. Czekamy, aż żelatyna stanie się letnia (ale nie zimna).
  10. Ubijamy śmietanę na sztywno. Dodajemy do niej cukier puder i letnią żelatynę.
  11. Czekoladę trzemy na tarce i mieszamy ze śmietaną.
  12. Jeśli używamy okrągłej tortownicy, to przechodzimy do punktu 13. Jeśli używamy kwadratowej tortownicy, to obcinamy rogi ciasta, żeby nadać mu kształt koła. To, co z ciasta ucinamy, przekładamy do miski i nie wyrzucamy.
  13. Ciasto przekrajamy w połowie, tak aby spodnia część miała grubość co najmniej dwóch centymetrów.
  14. Banany obieramy ze skórki i dokładnie oblewamy sokiem z cytryny. Dzięki temu nie będą czernieć.
  15. Kładziemy je na spodzie ciasta. Jeśli chcemy czuć tylko delikatny smak bananów, to nie kładziemy ich w całości, a kroimy na plasterki.
  16. Kładziemy na całości pierwszą część masy śmietanowej, kształtując formę kopca. Jeśli masa jest zbyt płynna, wsadzamy ciasto do lodówki, czekamy aż masa zastyganie i nakładamy kolejną warstwę. Powtarzamy operację tak długo, aż wyłożymy całą masę i ukształtujemy kopiec.
  17. Górną część ciasta (oraz ścięte roki, jeśli korzystałeś z formy kwadratowej) kruszymy i dokładnie obsypujemy nimi kopiec.
  18. Chłodzimy w lodówce i zajadamy się za smakiem!
Wpis „Kopiec kreta” to jeden z z wpisów o moich pasjach. Pozostałe znajdziecie tutaj.