Nalewka z pigwy

Nalewka z pigwy

Ostatnio mam poważny problem, bo mam więcej pomysłów na wpisy do bloga, niż czasu na ich pisanie. A wiela szkoda, bo naprawdę mam wiele rzeczy o których chcę Wam opowiedzieć. Ale to nic, co sie odwlecze, to nie uciecze. Za to dziś opowiem Wam jak pyszna jest nalewka z pigwy i jak najlepiej ją przygotować. Włanie mamy na pigwę sezon i dokładnie teraz powinna być zrywana z drzew, jako ta najbardziej dojrzała i najpyszniejsza. Ale pamiętajcie – najlepiej robić nalewkę z pigwy dopiero co zerwanej, ta ma najwiecej soku. Po upływie doby od jej zebrania, traci ona większość swojej wilgoci i robi się sucha. Taka z supermarketu może się już do niczego nie nadawać, więc jeśli nie macie własnego ogrodu, to najlepiej poszukajcie sprawdzonego sprzedawcy.

 

Nalewka z pigwy

Składniki:

1 kg pigwy

1 kg cukru

0.5 wódki

0.5 spirytusu

 

Duży słój oraz szklane butelki do rozlania nalewki.

 Jak zrobić nalewkę z pigwy?

Pigwy myjemy w zimnej wodzie i szorujemy na tyle mocno, żeby pozbawić je „meszku” na skórce. Potem kroimy je i wycinamy gniazda nasienne. Oczyszczone kawałki wkładamy do słoika.

Całość zasypujemy cukrem. Słoik przykrywamy ściereczką i odstawiamy w niezaciemnione miejsce na dwa tygodnie, aż cukier się rozpuści.

Po tym czasie zlewamy syrop i mieszamy go ze spirytusem. Pozostałe owoce zalewamy wódką i odstawiamy na trzy tygodnie.

Po tym czasie filtrujemy owoce. Mieszamy razem roztwory wódki i spirytusu.

Odstawiamy na dwa miesiace, po których można się raczyć tę przepyszną nalewką.

Oprócz walorów smakowych, nalewka z pigwy jest też bardzo bogatym źródłem witaminy C. Czyni to ją naprawdę rewelacyjnym lekarstwem na przeziębienia. Osobiście zdecydowanie wolą wypić przed snem kieliszek pigwówki, niż męczyć organizm lekami. Zwłaszcza, jeśli pigwa pochodzi z drzewka rosnącego w moim ogródku.

Mam nadzieję, że będzie Wam smakować.

Wpis „Nalewka z pigwy” to jeden z z wpisów o moich pasjach I mojej „filozofii szycia”. Pozostałe znajdziecie tutaj.