Pierogi z serem na słodko

Jestem wielką zwolenniczką spokojnego życia na wsi. Nie lubię pośpiechu, zgiełku i tłumów. W wolnych chwilach w pełni spełniam się jako kura domowa i bardzo żałuję, że niestety tych wolnych chwil jest tak mało. W przeciwieństwie to wielu osób, ja bardzo lubię gotować, prać, prasować, a nawet sprzątać. Chciałabym podzielić się z Wam jedną z tych spokojnych, powolnych czynności, które uwielbiam – czyli lepieniem pierogów.

Pierogi z serem na słodko

pierogi z seremZanim zabieram się za gotowanie, zawsze muszę mieć przygotowane wszystkie składniki, żeby później nie musieć szukać brakującej rzeczy i się rozpraszać. Dlatego, zanim zabierzecie się do pracy, to upewnijcie się, że macie absolutnie wszystko gotowe.

Składniki jadalne:

  • około 5 szklanek mąki (zawsze lepiej mieć ciut więcej, niż mniej)
  • 1 jajko
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 2 szczypty soli
  • 3-4 łyżki oleju
  • ok 500 gram białego sera
  • cukier do smaku
  • odrobina śmietany lub mleka

Składniki niejadalne:

  • stolnica, bądź bardzo gładki blat
  • wałek
  • szeroka szklanka (najlepiej taka do whisky, o średnicy około 10 centymertow)
  • nóż, łyżeczka i talerzyki
  • kwadratowy kawałek folii aluminiowej
  • duży garnek

Na początku na stolnicy ułóż kopczyk z 3,5 szklanki mąki. W środku kopczyka zrób zagłębienie. Na talerzyk rozbij jajko. Nigdy nie rozbijaj jajek bezpośrednio na stolnice – jeśli będzie zepsute, to zmarnujesz inne składniki. Przelej jajko do zagłębienia i dokładnie wymieszaj. Znowu zrób kopczyk i zagłębienie. W szklance z ciepłą wodą wymieszaj dwie szczypty soli. Powoli dolewaj wody i wymieszaj z resztą składników. Gdy wyrobisz całą wodę, po łyżce dolewaj oleju. Wyrabiaj ciasto tak długo, aż będzie jednolite i elastyczne. Zawiń je w folię i na chwilę odłóż.

Biały ser dokładnie rozgnieć. Dodaj tyle cukru, ile uważasz za słuszne. Dodaj odrobinę śmietany bądź mleka, aby farsz stał się mniej sypki. Jeśli nie lubisz sera, farsz można zrobić z owoców, dżemu, mięsa, ziemniaków lub grzybów. Pełna dowolność.

Wracamy do ciasta. Stolnice lekko oprusz mąką. Z ciasta odkrój jedną trzecią nożem. Resztę ciasta z powrotem zawiń w folię. Odcięty kawałek dokładnie rozwałkuj. Tutaj trzeba ciasto wielokrotnie odwracać i dbać o to, by się nie przykleiło do stolnicy. Wałkuj tak długo, aż ciasto będzie cieńsze niż milimetr.

Teraz przyszedł czas na wycinanie szklanką krążków. Gdy wytniesz wszystkie, pozbieraj resztki ciasta i schowaj pod szklanka. Na każdy krążek nałóż łyżeczkę farszu. Potem dokładnie sklej obie części. Moja technika sklejania jest powolna, ale przynajmniej mam pewność, że pierogi się nie rozkleją. Używam trzech palców prawej ręki. Kciuk i palec wskazujący układam u góry ciasta, a środkowy pod spód, po czym zaciskam je wszystkie, co tworzy charakterystyczny wzorek. Zawsze pierwsze sklejam od jednej strony do drugiej, po czym wracam w drugą stronę i poprawiam sklejenie, żeby upewnić się, że farsz nie wypłynie.

Cały proces należy powtórzyć w identyczny sposób z pozostałymi fragmentami ciasta. Na koniec warto też wykorzystać tę fragmenty ciasta, które układaliśmy pod szklanką. Jeśli będą zbyt twarde, to dolej do nich odrobinę ciepłej wody i ponownie rozwałkuj. Ta metodą można zupełnie nie marnować ciasta.

Gotowe pierogi gotuj w osolonej wodzie przez kilka minut od chwili, gdy wypłyną. Długość gotowania jest zależna od grubości ciasta, dlatego warto wyłowić jeden do spróbowania.

Smacznego!


Czy smakują Wam pierogi z serem? A może wolicie wersje mięsna albo z grzybami?  Czy lubicie lepić pierogi, czy też uznajecie to za zbyt nużące? Napiszcie w komentarzach.

  • Kocham pierogi pod każdą postacią,koniecznie wypróbuję też tę wersję ! ♥

    • Smacznego 🙂 napisz koniecznie czy przypadły Ci do gustu!
      Pozdrawiam,
      Kasia

  • ania

    Kasiu uwielbiam pierogi. Niestety ze mnie kiepska kucharka ale obiecuję wypróbować twój przepis, bo czytając go nabrałam ochoty na przepis i wyzwanie 🙂

    • Trzymam kciuki!! Na pewno się uda, jeszcze nigdy nie udało mi się zepsuć pierogów według tego przepisu 😉
      Koniecznie napisz, czy się udało.
      Pozdrawiam,
      Kasia