Przydatne akcesoria krawieckie

Przydatne akcesoria krawieckie

W ostatnim wpisie podałam Wam trzy akcesoria krawieckie, bez których nie wyobrażam sobie szycia. Dziś chcę się z Wami podzielić kolejnymi, które uważam za najbardziej przydatne akcesoria krawieckie.

Przydatne akcesoria krawieckie

 

Metr Krawiecki

Metr jest konieczny, jeśli poważnie myślimy o szyciu. Potrzebny jest zarówno do mierzenia swojej własnej sylwetki, sylwetki osób, dla których będziemy szyć, jak również później, do przenoszenia wymiarów na papier w postaci wykrojów. Przy zakupie najważniejsza rzecz to sprawdzenie, czy metr się nie rozciąga. Nie ma sensu kupować metra, który za pół roku zamiast centymetra, będzie pokazywał pół cala.

 

Prujka

Czy Wam się to podoba, czy nie, zwłaszcza na początku krawieckiej przygody, będziecie musieli dużo pruć. Mówiąc dużo, mam na myśli naprawdę ogromne ilości. Każdy, kto zaczyna, więcej czasu pruje, szyje. Od razu przygotujcie się na to psychicznie. Nie ma co się nastawiać, że „ja będę super utalentowany i od razu będę tworzyć ubrania, które trafią na wybieg”. Tak nie będzie. Absolutnie nikt nie urodził się z umiejętnością idealnego szycia. To przychodzi z czasem i z praktyką. Z każdej kolejnej, uszytej rzeczy będziecie coraz bardziej zadowoleni. Tutaj pomoże jedynie dużo cierpliwości i jeszcze więcej praktyki.

Co do samej prujki (jej zdjęcie znajdziecie u góry wpisu – to jest ten zielony przedmiot po prawej stronie) – idealnie sprawdza się przy przecinaniu i wyciąganiu nitek. Przy jej użyciu fastryga pruje się praktycznie sama. Można pruć przy użyciu nożyczek z ostrym czubkami, ale prędzej czy później przez przypadek przetniecie nimi materiał i będziecie na siebie wściekli (wiem co mówię, raz zniszczyłam sobie tą metodą piękną bluzkę). Lepiej od razu wydać zastraszającą kwotę kilku złotych i zaopatrzyć się w idealne urządzenie do prucia, tak aby ta niewdzięczna czynność była możliwie przyjemna i szybka.

 

Pojemnik na szpilki

O szpilkach opowiadałam Wam ostatnio. Teraz trzeba się zastanowić gdzie je przechowywać. Możliwości jest kilka – może to być oryginalny pojemnik, z jakim je kupiliście. Z niego jednak będzie się niewygodnie wyjmować. Może to być poduszeczka do szpilek, gdzie będziecie szpilki wbijać po ich użyciu, aczkolwiek ja jestem za leniwa, aby cierpliwie po kolei je wbijać. Możecie zdecydować się na magnetyczny talerzyk, który można za bardzo tanie pieniądze kupić w sklepach budowlanych (tam będą widnieć jako talerzyki na gwoździe). On świetnie będzie zbierał rozsypane szpilki (same będą się do niego przyklejać), jednak zdecydowanie trudniej będzie je od niego odkleić.

To na co się zdecydować? Ja korzystam z oryginalnego pudełka, jakie dostałam podczas zakupu (to granatowe okrągłe coś, to możecie zobaczyć w zdjęciu u góry tego wpisu), a gdy rozsypię szpilki, to zbieram je zwykłym magnesem.

Ten wpis jest częścia „Darmowego Kursu Szycia Online – Zanim uruchomisz maszynę”. Spis wszystkich lekcji zawartych w tym kursie znajdziesz tutaj.
Chcesz dowiedzieć się więcej o szyciu? Nic prostszego! Od razu kliknij tutaj i przejdź do kolejnej lekcji.