Jak znaleźć czas na szycie – czasopochłaniacze

czasopochłaniacze

Ostatnio zdradziłam Wam moją technikę, jak znajduję czas na szycie – po prostu zakładam, że się nie uda. Nie jest to jednak moja jedyna metoda, aby znaleźć czas na szycie. Wiecie, często słyszę, że ludzie nie szyją, bo nie mają kiedy. Podobnie nie mają czasu na realizacje swoich hobby, planów czy marzeń. A bo trzeba iść do pracy/szkoły, trzeba ogarnąć dom, zrobić zakupy, poleżeć przed telewizorem czy iść spać. I o ile część tych wymówek tak naprawdę nie jest wymówką, a rozsądnym powodem braku czasu (ciężko zrezygnować ze snu), o tyle wiele z nich jest po prostu bzdurą. Czasopochłaniacze zajmują nam ogromny czas w życiu i najdziwniejsze jest w tym to, że sami to akceptujemy.

Czasopochłaniacze

Zrób mały rachunek sumienia. Weź kartkę papieru i coś do pisania. Przez okrągły tydzień spisuj na co poświęcasz czas. Oczywiście nie dasz rady tego zrobić co do minuty – wtedy więcej czasu poświecisz na pisanie niż robienie. Najlepiej ustalić sobie główne kategorie – takie jak czas dla rodziny, praca, obowiązki domowe, sen, przyjemności itd. Wystarczy pod każdą kategorię wpisywać ile dziennie Ci zajęła, a sumarycznie mają one razem dawać 24 godziny. Gdy już skończyć swój tydzień obserwacji możesz wszystkie swoje zadania podzielić na trzy kategorie.

Konieczne

Pewnych rzeczy nie ruszysz. No sorry, nikt za nas zrobi ośmiu godzin dniówki, nie odrobi zadania domowego czy nie nauczy się do egzaminu. Tak samo nie ma sensu rezygnować ze snu, bo człowiek niewyspany jest mniej efektywny. Osobiście wolę poleżeć w łóżku godzinę dłużej, niż później być marudna i w efekcie nic nie robić. Tutaj musicie sami ocenić – czy śpicie na tyle długo, że możecie trochę tutaj zaoszczędzić czasu, czy raczej poświęcacie na sen tyle, ile trzeba. Z pracą jest podobnie – może uda Ci się znaleźć zajęcie, które będzie trwało krócej i które przyniesie Ci dochód, ale to nie jest coś, co można zrobić szybko i bezproblemowo.

Fajne

Z pewnych rzeczy najlepiej nie rezygnować. Jeśli masz w zwyczaju poświęcać czas najbliższym, codziennie ćwiczyć albo przygotowywać zdrowe posiłki, to trzymaj się tego. To ważne rzeczy w życiu i tutaj radzę poważanie zastanowić się nad listą priorytetów. Szycie jest fajne, ale są rzeczy fajniejsze. Nie zapominaj o tym. Już kiedyś pisałam o priorytetach i dalej uważam, że ich znalezienie jest bardzo ważne.

Co to właściwie jest? Czasopochłaniacze

Jednak na pewno znajdzie się sporo rzeczy, którym poświęcacie czas, a które trudno będzie wpisać w jakąkolwiek z kategorii „konieczne” lub „fajne”. Bo ciężko zakwalifikować w cokolwiek siedzenie w fotelu i myślenie o niczym albo wpatrywanie się w ścianę. Ja odkryłam, że bardzo dużo czasu tracę z rana, podczas jedzenia śniadania. Zamiast zrobić coś pożytecznego, po prostu siedzę. Oczywiście mogę się tłumaczyć, że „jestem zaspana” albo „jeszcze nie wypiłam porannej kawy”, ale nikt mi nie każe robić wtedy bardzo ambitnych rzeczy. Ale jakieś drobne porządki? Pochowanie do szafy wypranych rzeczy? Pozamiatanie śmieci? Spokojnie mogę wtedy robić rzeczy, które wykonuję automatycznie i dzięki temu zyskam czas wtedy, by normalnie musiałabym je zrobić (czyli nie tracę całej soboty na sprzątanie!).

Może też macie takie „martwe dziury”? Takie „czasopochłaniacze” są najgorsze, bo nie zdajemy sobie z nich sprawy. Dlatego warto uczciwie się przyjrzeć jak zagospodarowujemy nas wolny czas, bo może się okazać, że sporo nam go ucieka między palcami. A tego nie chcemy, bo w końcu mega fajnie jest znajdować czas wolny na szycie. 🙂

„Czasopochłaniacze” to kolejny wpis o znajdowaniu czasu na szycie. Inne znajdziecie tutaj.