Bluzka w kwiaty od popculture

Bluzka w kwiaty od popculture

Kiedy końcem jesieni sklep popculture poszukiwał blogerek do współpracy, zgłosiłam się bez zastanowienia. Nawet nie macie pojęcia, jak się ucieszyłam, kiedy moja propozycja została przyjęta. Ustaliliśmy, że dostanę materiały niespodzianki i moim zadaniem będzie uszycie z nich pięknych ubrań. Sklep wysłał do mnie paczkę tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, podczas najgorętszego okresu zamówień. Ani przez chwilę nie liczyłam, że paczka przyjdzie przed świętami. Wiecie, jaki przeżyłam szok, gdy przyszła w 24 godziny od wysłania? A jeszcze większy szok przeżyłam, gdy w środku znalazłam dwa przepiękne materiały. Od razu postanowiłam, że z mniejszego kawałka w kolorze niebieski w kwiaty powstanie coś, co będzie idealne na wiosenną pogodę. I właśnie w ten sposób powstała przepiękna bluzka w kwiaty od popculture.

Bluzka w kwiaty od popculture

Bluzka w kwiaty od popculture

Gdy tylko zobaczyłam ten materiał, od razu wiedziałam, że wymaga on prostej formy, bo broni się sam, swoim wzorem. Postawiłam na klasyczną konstrukcję bluzki prostej, którą stworzyłam na potrzeby koszuli. Postanowiłam, że dekolt wykończę lamówką i jako akcent, dodam wycięcie w kształcie trójkąta.

Rękawy zaplanowałam długie, aby bluzka idealnie sprawdzała się na wyjścia do pracy, gdzie cały rok działa klimatyzacja i po prostu jest chłodno. Mankiety, jako zakończenie rękawów wydawały się oczywistym wyborem. Zrezygnowałam jedynie z klasycznych plis „z domkiem”, jakimi wykańcza się rozcięcie rękawów na rzecz zwykłej lamówki. Materiał, z jakiego szyłam, jest bardzo lejący i obawiałam się, że ów „domek” może mi nie wyjść idealnie. Z lamówką nie miałam tego problemu. Do mankietów przyszyłam guziczki w kształcie serduszek, jakie również dostałam od popculture. Czy nie są urocze?

Z tyłu postawiłam na małą łezkę, wykończoną lamówką. Idealnie sprawdza się jako elegancki dodatek i powala swobodnie ubrać bluzkę przez głowę. Zapięcie wykonałam chyba najbardziej klasycznie, jak tylko się dało. Z końcówki lamówki zrobiłam małą pętelkę i z drugiej strony doszyłam guziczek. Ten również dostałam od popculture. Idealnie pasuje!

Bluzka w kwiaty od popculture – czy jestem zadowolona?

Bluzka w kwiaty od popculture

Moim zdaniem bluzka wyszła naprawdę pięknie. Może kiedyś ją zwężę i dorobię w pasie zamek, bo na razie jest bardzo oversizowa, jednak chwilowo zostaję przy tej wersji. Pasuje zarówno wypuszczona ze spodni (jak na zdjęciu), jak i do eleganckiej spódnicy ołówkowej. Materiał szył się genialnie, moja domowa maszyna nie miała z nim w ogóle problemu. To, że świetnie układa się na sylwetce, to nawet nie muszę mówić – to widzicie na zdjęciach. Jestem pewna, że będzie to jeden z uszytków w mojej garderobie idealnej!

Jeśli macie ochotę na podobny uszytek, to naprawdę mogę z czystym sumieniem polecić ten wiskozowy materiał. Możecie go dostać u popculture po tym linkiem.