Fajne akcesoria krawieckie

Fajne akcesoria krawieckie

Ostatnio przedstawiłam Wam akcesoria krawieckie, bez których ciężko szyć. Poniżej przedstawiam rzeczy, bez których można szyć, ale są to naprawdę fajne akcesoria krawieckie i bardzo pomogą Wam podczas krawieckiej przygody.

Fajne akcesoria krawieckie

Manekin krawiecki

Super sprawa. Najlepiej kupić od razu taki, którego rozmiary można dowolnie zmieniać. Jeśli szyjecie dla siebie, wystarczy raz dostosować go do swoich wymiarów. Dzięki temu nie będziecie musieli co chwila przymierzać ubrań, które szyjecie. A wierzcie mi, jest to wybitnie denerwujące, gdy co kwadrans trzeba rozbierać się do samej bielizny, przymierzać letnią sukienkę, tylko po to, żeby znowu ubrać robocze ubranie i mieć świadomość, że za chwilę ponownie będziecie powtarzać cały ten proces. A tak to hops – wrzucacie ubranie na manekin, nanosicie poprawki, a ewentualna przymiarka będzie mieć miejsce dopiero tuż przed ostatecznym zszywaniem szwów. Podobnie wygląda sytuacja, gdy szyjecie dla innych osób. Dzięki temu nie musicie zapraszać klientów na przymiarki co drugi dzień, a jedynie na standardowe dwie.

Przy zakupie pamiętajcie, że manekiny występują w kilku wersjach rozmiarowych. Nawet te, których rozmiar można regulować, obejmują jedynie kilka rozmiarów. Trzeba wybrać taki, który będzie odpowiadać Waszym potrzebom. Wiele różnych manekinów znajdziecie tutaj.

 

Igły do szycia ręcznego oraz nawlekacz do igieł

Pewnie się zastanawiacie po co szyć ręcznie, gdy można maszynowo. Co prawda znam krawcowe, które nigdy nie szyją ręcznie, to jednak uważam, jest to koniecznie, jeśli planujemy wykańczać nasze ubrania w sposób idealny. Nie da się na przykład wykończyć podszewki maszynowo, bo skończyłoby się to nieestetycznym ściegiem. Podobnie, wielokrotnie będziecie używać igły do przewlekania nitki na lewą stronę materiału, aby zakończyć szew węzełkiem. Bardzo przydany jest do tego również nawlekacz. Poświęcę temu osobny wpis, bo temat jest bardzo ważny.

 

Dodatkowe szpulki

Zazwyczaj do maszyny do szycia, którą kupujecie, dostaniecie w gratisie kilka szpulek. Znając życie, na każdą z nich nawiniecie inny kolor nitki i po chwili braknie Wam szpulek na kolejne kolory. Można to rozwiązać albo nawijając jedną nitkę na drugą (i wtedy kiedyś zupełnie braknie Wam miejsca na szpulce) albo kupić na tyle dużo szpulek, żeby mieć przygotowaną jedną, na każdy z Waszych ulubionych kolorów. Osobiście używam czterech szpulek, a nadmiar nitki, jaki zostaje mi po uszyciu danej rzeczy, wykorzystuję do fastrygi przy szyciu kolejnej. Dzięki temu trzymam porządek i nie zagracam sobie domu ogromną ilością krawieckich gadżetów. Jeśli jednak zdecydujecie się na zakup szpulek, to zabierzcie z sobą do pasmanterii jedną, która pasuje do Waszej maszyny. Szpulki nieznacznie różnią się między sobą drobiazgami, jak wysokość, czy szerokość. Jeśli kupicie nieodpowiednie, to możecie zepsuć swoją maszynę. Podobnie uważajcie podczas zakupów przez internet – zawsze upewnijcie się, czy szpulki pasują do Waszej maszyny. Warto kupić też pojemnik na szpulki. Zazwyczaj mieści się w nim około 20 szpulek. Dzięki niemu łatwiej będzie trzymać w nich porządek i trudniej zgubić.

Ten wpis jest częścią „Darmowego Kursu Szycia Online – Zanim uruchomisz maszynę”. Spis wszystkich lekcji zawartych w tym kursie znajdziesz tutaj.
Chcesz dowiedzieć się więcej o szyciu? Nic prostszego! Co prawda jest to ostatnia lekcja Kursu Zanim uruchomisz maszynę, ale od razu chcę Cię zaprosić na mój kolejny Kurs Szycia Online – Gdy już usiadziesz do maszyny. Kliknij tutaj i przejdź do kolejnej lekcji.