Jak fastrygować?

jak fastrygować

W ostatnim wpisie z Kursu Szycia opowiadałam o tym, jak złączyć dwa materiały szpilkami. Tę dość kującą metodą można też zastąpić używaniem klamerek do spinania (o na przykład takich). Co prawda są mniej kujące, ale osobiście wolne szpilki, bo są mniejsze i łatwiej obok nich szyć. Jednak, aby złączyć dwa materiały w sposób łatwy do sprucia, ale nie kujący, polecam je sfastrygować. To stosunkowo szybka i prosta metoda. Nie ma co przedłużać – to jak fastrygować?

Jak fastrygować, aby robić to szybko i skutecznie?

Moja babcia była krawcową. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to wakacje u babci i podziwianie jak fastryguje. Materiały pod jej palcami ruszały się same, a wielometrowa fastryga pojawiała się w mgnieniu oka. Babcia miała taką wprawę, że nawet nie musiała patrzeć na to co robi, jej ręce same wiedziały jak szyć.

Wiadomo, że wielu lat doświadczenia nic nie zastąpi, ale mogę zdradzić Wam kilka małych tricków, aby fastrygowanie było prostsze.

jak fastrygować

Fastrygowe tricki

Po pierwsze, wybierzcie bardzo ostrą igłę. Nie ma nic gorszego, niż tępy kawałek metalu, który z trudem przechodzić będzie przez jedną warstwę materiału, nie mówiąc już o kilku. Oszczędzicie tym sobie sporej ilości nerwów.

Po drugie, wybierzcie nitkę w odpowiednim kolorze. Fastryga powinna być w kontrastowym kolorze. Przecież to ścieg tymczasowy i docelowo będzie wypruty. Nie ma nic gorszego, niż fastryga w tym samym kolorze co materiał. Wtedy prucie jest dużo trudniejsze i bardziej czasochłonne. Upewnijcie się również, że nitka nie farbuje. W razie, gdyby nie uda się jej wypruć, lepiej żebyście nie mieli kolorystycznej niespodzianki po pierwszym praniu.

Po trzecie, nawleczcie na igłę odpowiedniej długości nitkę. Nie powinna być krótka, bo szybko się skończyć, a nawlekanie to najbardziej czasochłonna część fastrygowania. Nie może być też za długa, wtedy będzie się plątać i zamiast szycia, będziecie marnować czas na jej rozplątywanie. U mnie najlepiej sprawdza się długość około 80 centymetrów, ale popróbujecie sami, jaka będzie Wam najlepiej odpowiadać.

Po czwarte, nie zapominajcie o węzełku na końcu nitki. Może to oczywistość, ale bez niego wystarczy pociągnąć i nici z fastrygi (żart zamierzony ;D).

jak fastrygować

Po piąte, fastrygujcie po kilka przekuć naraz. Wiem, że na początku może będzie wygodniej robić po dwa przekłucia naraz, ale to bardzo czasochłonne. Moja babcia robiła tyle przekłuć, ile mieściło się na igle. Gdy ciągnęła za nitkę okazywało się, że za jednym zamachem fastrygowała połowę ubrania.

jak fastrygować

Po szóste, nie fastryguje dokładnie w miejscu, gdzie będzie szedł szew, a milimetr bliżej środka materiału. Podczas przymiarki nie zrobi to dużej różnicy. Jednak gdy już zszyjecie materiały docelowym ściegiem, to zdecydowanie łatwiej będzie wypruć fastrygę. Jeśli przeszylibyście ściegiem po fastrydze, będzie dużo trudniej ją wypruć. Jeśli mi nie wierzycie, to spróbujcie sami 🙂 Na powyższym zdjęciu po lewej stronie oba ściegi są poplątane – to będzie katastrofa to spruć. Po prawej ściegi dzieli milimetr różnicy – bardzo łatwo będzie to spruć.

Po siódme, jeśli pomylicie się w fastrygowaniu to nic strasznego. To chyba najprostszy ścieg do prucia. Wystarczy delikatnie pociągnąć za koniec nitki, na którym jest zrobiony węzełek, a cała fastryga wychodzi sama. Proste i bezproblemowe.

Po ósme, pamiętajcie, że nie każdy materiał nadaje się do fastrygowania. Jeśli szyjecie ze skóry, bądź materiału skóropodobnego, to dziurki po fastrydze będą widoczne nawet po jej wypruciu. Podobnie jeśli chodzi o szpilki. Tutaj klamerki, o których pisałam na początku, są jedyną opcją.

To jak – czy teraz już wiecie jak fastrygować?

Wpis „Jak fastrygować?” jest częścią „Darmowego Kursu Szycia Online – Gdy już usiądziesz do maszyny”. Spis wszystkich lekcji zawartych w tym kursie znajdziesz tutaj. Chcesz dowiedzieć się więcej o szyciu? Nic prostszego. Kliknij tutaj i przejdź do kolejnej lekcji.